ŚWIATŁOŚĆ WIELKA NAD LEŚNĄ

O. Kazimierz Szafraniec OSPPE

Na tropach badacza prawdy dziejowej o Cudownym Obrazie Matki Boskiej Leśniańskiej: spotkania ze świadkami żyjącymi i nieżyjącymi.

Matce Boskiej Leśniańskiej Tej, co Opiekunką i Pięknem jest Podlasia pracę tę poświęca autor

Leśna, 26 września 1980 r.

  1. Biskup w Leśnej
  2. Wały Leśniańskie
  3. „Obaczyłem Obraz”
  4. Piękno Podlasia
  5. Dziedzic Leśnej
  6. Pleban leśniański
  7. Protektor konwentu
  8. Leśna Roku Pańskiego 1761
  9. Trębacze
  10. Kozacy na organach
  11. Na przełomie epok
  12. Powrót
  13. Zakrystian
  14. Koronacja
  15. Pielgrzymi
  16. Zjawienie drugie (Kaplica)
  17. Trzechsetlecie : 1683-1983
  18. Posłowie

 

I. Biskup w Leśnej

Na polach tu i ówdzie widać było bielejące worki z ziemniakami. Gdzieniegdzie krzątali się przy nich ludzie; tu i tam stał wóz zaprzężony w konia; gdzie indziej ciągnik wlókł za sobą pług wbijający się ostro w ziemię karmicielkę. Jak okiem sięgnąć pola pustoszały, co uwydatniały rozrzucone po nich wielkie stogi złociste słomy, jaskrawo odbijając od ciemnej zieleni traw, od czerniejącego tła lasów.

Droga z Białej Podlaskiej do Leśnej Podlaskiej wiedzie poprzez pola i poprzez las, by nagle zmienić swój bieg przed samym kościołem.

26 września 1980 roku wypadł w piątek, zwykły dzień roboczy. Dla kościoła w Leśnej był to dzień uroczysty. Drogą z Białej i z innych stron podążali nabożni: pieszo, rowerami, autobusem lub nawet samochodem, Spieszyli, żeby uczcić Matkę Boską Leśniańską w ten pamiętny dzień 26 września: dzień Zjawienia.

Kilka dni poprzedzających przyniosło zmęczonym ludziom i namokłym polom nieco słońca. Dzisiaj rano mgła przesłoniła niebo: drobny deszcz oszklił dachy i jezdnie; lekki chłód przypomniał wszystkim, że t już jesień. W godzinach przedpołudniowych jak zza matowej szyby słońce rzuciło w świat garść złocistych promieni, żeby w południe skryć się zupełnie za ołowianym pułapem.

W kościele leśniańskim zbierali się wierni. Cieszyli się nabożeństwami. Ich duch radował się w Bogu. Oczy wchodzących wiązał Obraz Bogarodzicy zakuty w srebrne blachy złocone. Wysoko umieszczonej we wnęce ołtarza, małej, ciemnej twarzyczki Najświętszej Panny nikt nie mógł z dołu wypatrzeć. Dopiero odruchowy zwrot głowy w prawo ułatwiał nawiązanie bliższego kontaktu. Pomiędzy dwoma pilastrami, w prawej od wejścia nawie bocznej, tuż przy wejściu mieści się gablota znacznych rozmiarów, bo aż 460cm na 110cm. Nad nią mniej więcej w połowie jej szerokości wisi barwna, wierna fotografia Cudownego Obrazu. Czterodziałowa gablota zawiera olbrzymie powiększenie twarzy Matki Boskiej Leśniańskiej, barwne, przedziwnie wierne: cztery barwne fotografie Cudownego Obrazu formatu 13 x 18cm, z których dwie ukazują wizerunek bez przysłaniających ją ozdób, a dwie w ozdobach: w sukience i w koronach oraz w ramie drewnianej. Nad tymi czteroma fotografiami można odczytać dokładny opis Cudownego Obrazu. Dalej idzie stary i nowy rocznik leśniański, to znaczy chronologiczny zestaw dat obejmujący ważniejsze wydarzenia w dziejach Sanktuarium Leśniańskiego.

Nastało południe. Proboszcz i przeor leśniański O. Witold Głowacz w Kaplicy Zjawienia wita księdza biskupa Jana Mazura, ordynariusza diecezji siedleckiej czyli podlaskiej, który odpowiada na powitanie, po czym poświęca Leśniański Obraz Nawiedzenia. Dzwony biją na Anioł Pański. Dostojny celebrans,, duchowieństwo i wierni  procesjonalnie przechodzą Kaplicy Zjawienia do kościoła. Suma. Jest już godzina pierwsza po południu według czasu letniego, właściwie jest południe. Ks. Biskup mówi potoczyście, z przejęciem. Słyszę z oddali jego słowa. Podkreśla bezinteresowność Najść. Maryi Panny. Formularz mszy św. Jest o Nawiedzeniu. Ks. Biskup nawiązuje do ewangelii. Maryja udała się do św. Elżbiety wiedziona Duchem Świętym. Nie szukała własnej  korzyści. Do nas się zwracała – tu wspomniał kaznodzieja o Zjawieniu Cudownego Obrazu Leśniańskiego – „bo zależało Jej, żeby nas wiązać z Bogiem”. To słowa skrzętnie notuję.

Liturgia trwa nadal. Płyną pieśni przy akompaniamencie orkiestry parafialnej. Ks. Biskup osobiście udziela wiernym komunii św. Nastrój rozmodlenia wypełnia świątynię. Po mszy św. Procesja eucharystyczna. Kroczy asysta, uwija się biel. Znać, że Trzeci Zakon i Bractwo Różańcowe zakorzeniły się w życiu parafii leśniańskiej, co dokumentuje tak sztandar seraficki, jak i olbrzymi różaniec drewniany, niesiony w pochodzie. Wsuwa się w końcu łamana linią grono duchowieństwa: kilku białych paulinów, brązowy gwardian kapucynów z Białej, superior oblatów z Kodnia z zatkniętym za pas krucyfiksem, siedemnastu księży diecezjalnych w czarnych sutannach, przybranych w białe komże. Ks. Biskup kroczy pod baldachimem: niesie wielką, osiemnastowieczną monstrancję srebrna, pozłacana, na której stopie widnieje trybowany Obraz Matki Boskiej Leśniańskiej. Brzmi pieśń: „U drzwi Twoich stoję Panie”, śpiewana na przemian z akompaniamentem orkiestry. Okrążamy kościół. Przy wejściu rozpoczynamy śpiew dziękczynny „Ciebie Boga wysławiamy”. Na organach akompaniuje ks. Kazimierz Zdunek. Patrzę z chóru muzycznego w dół: liczę. Ławki z prawej i z lewej strony nawy głównej  zajęte, w środku nawy i pod chórem kilkadziesiąt osób. W nawach bocznych niewiele. Łącznie w całym kościele około 510 osób. Jak na dzień roboczy – to całkiem dużo.

Po sumie przeor odczytuje słowa telegramu, wysłanego dzisiaj do papieża:

„Jego Świątobliwość Jan Paweł II”, Città del Vaticano. Roma. Italia. Biskup Podlaski wraz z Paulinami, duchowieństwem diecezjalnym i wiernymi zgromadzonymi w Sanktuarium Matki Boskiej Leśniańskiej Opiekunki Podlasia, podczas dorocznej Uroczystości Cudownego Zjawienia Jej Obrazu, łączą się w modlitwach w intencjach prac Synodu Biskupów w Rzymie i przesyłają Waszej Świątobliwości wyrazy czci i synowskiej miłości, prosząc najpokorniej o Apostolskie Błogosławieństwo. + Jan Mazur, biskup siedlecki, O. Witold Głowacz, przeor Leśnej Podlaskiej”.

W sam raz była godzina13 minut 10 kiedy O. Eustachy nadawał ten telegram na poczcie. Telegram otrzymał nr 56, liczył wyrazów taryfowych 82 i kosztował 972 zł.

Po odczytaniu telegramu przeor wezwał wiernych, żeby się zeszli w Kaplicy Zjawienia. Dotyczyło to zwłaszcza mieszkańców wsi Zaberbecze. Na ołtarzy stała kopia Cudownego Obrazu Matki Boskiej Leśniańskiej wykonana przez artystę malarza Piotra Perczyńskiego: Leśniański Obraz Nawiedzenia. Biskup przemówił serdecznie: zachęcił zebranych do praktyki owocnego nawiedzenia przez Obraz Matki Boskiej domów rodzinnych. Nie chodzi tu tylko o manifestacje zewnętrzną – mówił z naciskiem – konieczna jest rewizja życia osobistego, nieodzowne jest wejście w siebie, czemu sprzyja wspólna modlitwa rodziny przy Obrazie Nawiedzenia, czytanie i rozważanie Pisma Świętego. Po przemówieniu udzielił wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

Podeszły dwie mieszkanki Zaberbecza, ucałowały Obraz i wzięły z sobą. Ich podejście do wizerunku i okazana mu serdeczność były bardzo wzruszające: stanęły mi łzy w oczach.

Dzień się chylił. Mrok zapadł. Koło piątej po południu kropił rzęsisty deszcz. Mimo to jednak o siódmej wieczorem kościół zapełnił się wiernymi, w znacznej części  młodymi. Brakowało miejsc w ławkach. Wielu musiało stać. Mszę św. Odprawił O. Kazimierz [Szafraniec –autor].

Ks. Biskup zasiadł na tronie. O czym myślał? Chyba o kazaniu, które miał wygłosić. Na jego bladej twarzy lśniły blaski lamp kościelnych. W oczach miał ogień żarliwości, która skuwała wygłaszane słowa. W głosie brzmiały tonacje uczuć serdecznych. Kiedy mówił, cisza głęboka zaległa świątynię. Nikt się nie nudził. Przed oczyma zebranych snuł postać duchową Tej, która nas kocha, kocha tych, którzy śmiertelnie zranili Jej Syna.

Po wyznaniu wiary celebrans odczytał prośby skierowane do Matki Boskiej leśniańskiej: o zdrowie, o pomoc w nauce, o nawrócenie ojca czy brata, o wytrwanie w wierności Bogu, o pokój między narodami, o błogosławieństwo dla Ojca Świętego, o łaski, o wiele łask. Strumień Zdrowasiek przeplatał błagania, dłuższą, potoczystą modlitwą do Przejasnej Pani leśniańskiej, Niebieskiej Jasności dni naszych, radości w smutku, wspomożenie w słabości, obrony w niebezpieczeństwie, Piękna z nieba wśród brzydoty zepsucia orzechowego.

„Przejasna Pani Leśniańska – modlił się celebrans – Najświętsza Panno Maryjo, Matko Miłosierdzia, Piękno z nieba, Piękno Podlasia, wnoś w każdą chwile naszego ziemskiego życia Swój promienny uśmiech z nieba i doprowadź nas do jego szczęścia. Amen”.

Brzmiał śpiew modlitw mszalnych,  biły o sklepienie chóralne odpowiedzi wiernych. Nad wszystkimi jaśniał z wnęki ołtarzowej Cudowny Obraz Matki Boskiej Leśniańskiej zakuty w srebrne blachy złociste, lśniący w światłach reflektorów, z ciemnymi punktami twarzy Bogarodzicy i Dzieciątka Jezus: tajemniczy, kochany.

Ks. Biskup włączył się w udzielanie komunii św. Wiernym: dostojny i pogodny. Po mszy św. udzielił  zebranym wiernym uroczystego błogosławieństwa:

- „Bóg, który odkupił świat przez swojego Syna zrodzonego z Maryi Dziewicy, niech was obdarzy swoim błogosławieństwem.

- Amen – brzmiała śpiewana odpowiedź.

- Niech was strzeże Maryja Dziewica, która zrodziła Dawcę życia.

- Amen.

- Wam wszystkim tutaj zgromadzonym, aby obchodzić Jej uroczystość, niech Bóg udzieli prawdziwej radości i szczęścia wiecznego.

- Amen”.

Po tych wezwaniach popłynął na duchowieństwo i wiernych znak krzyża, czyniony ręką arcypasterską: osiadło na ich duszach ukojenie, rozlało się w nich namaszczenie Trzykroć Świętego.

Po Apelu Jasnogórskim zasłona przy śpiewie pieśni „Wszystkie nasze dzienne sprawy” podniosła się w górę: zakryła Piękno Podlasia. Pustoszał kościół, gasły światła świątyni: mrok osiadł na czterech sztandarach zwisających z okien w prezbiterium – na wypłowiałym orle polskim pod dolną rama wnęki Cudownego Obrazu. Ściemniała  szabla srebrzysta: wotum „Zenona”, ściemniała  plakieta złocista: wotum legionistów, jedno i drugie zawieszone po bokach flagi Powstańców Wielkopolskich. Grobowy mrok pokrył tablicę poległych akowców, wystawioną przed ołtarzem św. Antoniego Padewskiego. Świecił jedynie krzyż na szczycie kościoła; jarzyła się lampa w wyższej wieży; jaśniała figura Niepokalanej w niszy szczytowej fasady świątyni. W odbitym świetle biegł napis okalający wnękę: „Witaj Święta i Poczęta Niepokalanie”, a u dołu daty: 1983 26.IX 1927.

Właśnie dzisiaj upłynął radośnie 26września 1980 roku. Obdarowany piękną, wielką, barwną, oprawną fotografią Cudownego Obrazu Matki Boskiej Leśniańskiej oraz jubileuszowym medalem 300-lecia leśniańskiego, Ks. Biskup odjechał. Przeor klasztoru dziękował mu za posługę pasterską, za pamięć o Leśnej. W kalendarzu życia Ks. Biskupa Jana Mazura Opatrzność Boża pod datą 26 września powiązała Uroczystość Leśniańską z nominacją na Biskupa Podlaskiego.

Doroczna Uroczystość Leśniańska ciągnęła się jeszcze dalej sobotę i w niedzielę. Ta ostatnia mimo pochmurnej, częściowo deszczowej pogody  przybrała rozmiary tłumnego odpustu: kościół był wypełniony wiernymi; od dziedzińca aż prawie po las za cmentarzem po obu stronach drogi od Witulina ciągnęły się sznury samochodów osobowych, których naliczono z górą sto; pieszo przybyła pielgrzymka z Białej podlaskiej; z Radzynia Podlaskiego przyjechały dwa autokary z pątnikami; z Konstantynowa przyszło piętnastu nastolatków. Łącznie na nabożeństwach niedzielnych zebrało się około trzy tysięcy osób, po których z posadzki kościelnej w przedpołudnie poniedziałkowe wyniesiono  trzy wiadra zamiecionego piasku. W godzinach przedpołudniowych, zwłaszcza w niedzielę konfesjonały były dosłownie oblężone.

 

II. Wały Leśniańskie

Na Wały Leśniańskie po dziś dzień po dziś dzień wskazują ślady umocnień ziemnych, zwanych dawniej Okopami Leśniańskimi, które obecnie tworzą tylko rów głęboki na cztery metry z płynącą w dole nitką wody. Skarpy porasta wysoka trawa; brzegi fosy łączą trzy mosty. Fosa ta w swej górnej części nie wystaje ponad teren dziedzińca kościelnego, wyraźnie wyżej położonego od okalającej go przestrzeni. Ten obszerny dziedziniec o średnicy około 65m stanowił kiedyś plac, otoczony fortyfikacjami ziemnymi. Teraz od wschodu przez XVIII-wieczną bramę poprzez most wjeżdża się na dawny rynek miasteczka leśniańskiego. Od zachodu ciągną się mury zabudowań klasztornych. Na stronie południowej wznosi się  Kaplica Zjawienia, a za nią – murowany parkan ceglasty, który biegnie po linii wschodniej, żeby się połączyć  z resztkami ustawionego ku wschodowi muru obronnego z otworami szczelinowymi i kluczowymi, pochodzącego z XVII wieku. Od północy poprzez bramkę i most otwiera się wyjazd na drogę, obrzeżony dwumetrowej wysokości parkanem murowanym, otynkowanym. Od bramki aż do zabudowań klasztornych biegnie równolegle do osi kościoła niski parkan murowany, otynkowany.

Od strony południowej nad fosą rosną trzywiekowe, rozłożyste dęby – jeden z nich opatrzony świadectwem: pomnik przyrody, chroniony prawem – a po stronie przeciwległej – kolejne dwa dęby. Pod koniec września w ich koronach tu i ówdzie złocą się pożółkłe liście: zachodzące słońce muska je swymi blaskami rozświetlając  gąszcz ciemnego listowia, uwydatniając wychylające się gdzieniegdzie jasne żołędzie.

Fortyfikacje ziemne założyli tu kiedyś Krzyżacy, być może w latach 1379-1380, kiedy to od zachodu podchodzili pod Brześć Litewski, żeby go zdobyć, co się im nie udało. Któryś z dziedziców Leśnej   wykorzystał je zakładając w miejscu  zamek obronny. Po Potopie Szwedzkim z lat 1655-1656 pozostały tu ruiny i zgliszcza, które zarastały trawy, krzewy i drzewa. Między tymi ostatnimi występowały polne grusze. Po dziś dzień spotykamy je w Leśnej i jej okolicach, np. przy drodze z Leśnej do Witulina opodal za cmentarzem, przed granicą lasu, przy prawym rowie przydrożnym rosną trzy, a przy lewym – jedna. Zwłaszcza ta trzecia przy prawym rowie wydaje się przypominać tę gruszę, która 26 września 1683 roku rosłą w gęstwinie zarośli w Okopach Leśniańskich. Rozłożysta, wysoka na około sześć metrów ma wiele drobnych, owalnych liści i małe, twarde owoce, podobne do śliwek mirabelek.

Wały Leśniańskie znajdowały się na terenie wsi Leśna, która nazwę swa zawdzięcza okolicznym lasom, które wówczas okalały ją zewsząd, dzisiaj zachowały się po części. Administracyjnie przynależała do województwa podlaskiego, do powiatu mielnickiego. Położona na skraju Podlasia Południowego leżała blisko granicy Wielkiego Księstwa Litewskiego, do którego należała prawie, że sąsiadująca z Leśną, odległa o 15 km Biała Książęca, Biała Radziwiłłowska, a dzisiaj Biała Podlaska. Pierwsza wzmianka o Leśnej  w dokumentach występuje w roku 1637 i dotyczy granicy pomiędzy Leśną a dobrami  Radziwiłłów z Białej. Pod względem kościelnym Leśna  znajdowała się na obszarze diecezji łuckiej w parafii Bordziłówka.

Wrzesień 1683 roku mijał w Polsce pod znakiem wielkich emocji z powodu wyprawy wiedeńskiej. Leśna żyła jednak na uboczu za lasami, za wodami. Na łąkach – jak wszędzie na Podlasiu – wypasano bydło i owce. Syte krowy polegiwały na oskubanej, ciemnej trawie, wdychały ożywcze podmuchy zapachów leśnych i cieszyły się ciepłymi promieniami jesiennego słońca. Cielaki, jak wszelka młodzież na świecie, uganiały się po pastwiskach, biegały tu i tam. Bardziej niespokojne bywały młode byczki, zwane wówczas ciołkami, żądne ruchu w wolnej, otwartej przestrzeni zapędzały się w Wały Leśniańskie w ich gęste zarośla.

Mieszkańcy Leśnej Aleksander Stalmaszuk i Miron Makaruk wypasali bydło. Miron miał lat 10. Aleksander był młodszy. Stalmaszukowie zaliczali się do poddanych leśniańskich i byli prawdopodobnie łacinnikami.6 lutego 1733 roku odbył się na cmentarzu leśniańskim rzymsko-katolicki pogrzeb Andrzeja Stamaszuka, mieszkańca i poddanego leśniańskiego. 2 października 1731 roku O. Wojciech Gajewski, zakrystianin leśniański  pobłogosławił prawowicie zawarł związek małżeński pomiędzy wieśniakiem  pracowitym Mikołajem Stalmaszukiem i Anna Rabową z miasteczka Leśnej. Świadkami byli: Wojciech Makarewicz i Jan Dąbrowski, obydwaj leśnianie.

Miron Makaryk był obrządku wschodniosłowiańskiego: unitą. Prawdopodobnie tak z jego imieniem i nazwiskiem wiążą się występujące w XVIII-wiecznych aktach leśniańskich nazwisko Mironów i Makarewiczów.

Miasto Biała, dwór i włości stały się dziedziczną posiadłością rodu Radziwiłłów. Mikołaj Krzysztof Radziwiłł otrzy6mal włości bialskie 25 stycznia 1568 roku, co potwierdził król Zygmunt 1 grudnia 1569 roku. Zamek jako rezydencja z oficynami dworskimi, wieża bramną, obwarowaniami obronnymi, fosą napełnioną wodą, zwierzyńcem, parkiem, ogrodem itp. Stanowiły  oddzielny zespól, żyjący odrębnym życiem i wcale nie łączyły się z miastem.

W 1628 roku proboszcz bialski ks. Krzysztof Wilski Ciborowicz, kanonik i oficjał brzesko-litewski założył w Białej Akademię wyposażając ją hojnie, zapisując obszerny budynek oraz kwote 49.753 złp. Za Aleksandra Ludwika Radziwiłła (1594-1654) otrzymała ona znaczny fundusz na kształcenie ubogich uczniów. Wkrótce Akademia stała się filia Akademii Krakowskiej, która od 1633 roku  kierowała tu swoich profesorów gramatyki, retoryki, poetyki i filozofii.

Michał Kazimierz Radziwiłł (1625-1680), syn Aleksandra Ludwika z żoną Katarzyną z Sobieskich (1634-1694) nie szczędzili pieniędzy na upiększenie swej rezydencji. Wybudowali w Białej w stylu barokowym w roku 1671 kościół i klasztor reformatów oraz w latach następnych odnowili kościół farny pod wezwaniem Najśw. Maryi Panny i św. Jadwigi, odbudowując wieżę i ołtarze.

Za czasów tego dziedzica na zamku gościł w roku 1653 król Jan Kazimierz, a król Jan III Sobieski często odwiedzał tu zamieszkałą swą siostrę Katarzynę.

W Leśnej urodził się Jan Michałowicz, słynny z oblężenia Wiednia. 

 

III. „Obaczyłem Obraz”

IV. Piękno Podlasia

V. Dziedzic Leśnej

VI. Pleban leśniański

VII. Protektor konwentu

VIII. Leśna Roku Pańskiego 1761

IX. Trębacze

X. Kozacy na organach

XI. Na przełomie epok

XII. Powrót

XIII. Zakrystian

 

 

​XIV. Koronacja

 

Zwyczaj koronowanie obrazów czy figur NMP sięga czasów średniowiecza. Gorliwym szerzycielem tej praktyki był we Włoszech ks. Hieronim z Forli (1552-1620). Dziekan Kapituły Watykańskiej Sforza Pallavicini w 1631 roku zatroszczył się o ukoronowanie obrazu Matki Boskiej delle Febre w bazylice św. Piotra i ustanowił specjalny legat w celu koronowania obrazów słynących łaskami w Rzymie i poza Rzymem. Koronacja obrazu NMP delle Febre przypisywana autorstwu Lippo Memmi, miała miejsce 27 sierpnia 1631 roku.

Pierwszą koronacją z upoważnienia Kapituły Watykańskiej poza Włochami, była koronacja Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze w dniu 8 września 1717 roku. Katalog obrazów koronowanych z upoważnienia tejże kapituły liczył do roku 1931 - 1.080 wizerunków.

O koronacji Cudownego Obrazu Matki Boskiej Leśniańskiej myślał już bp Henryk Przeździecki (1918-1939), ale nie zdążył jej zrealizować. Podjął tą myśl bp Ignacy Świrski (1946-1968). Zwrócił się on pismem do Kapituły Watykańskiej, która w odpowiedzi nadesłała mu zezwolenie datowane w Rzymie na 25 listopada 1962 roku. Pismo to uprawniało go, żeby sam lub przez delegata dokonał koronacji Cudownego Obrazu Matki Boskiej Leśniańskiej. Dzień koronacji w porozumieniu z ks. Kard. Stefanem Wyszyńskim wyznaczono na niedzielę 18 sierpnia 1963 roku. Wszystkie parafie i kościoły Diecezji Podlaskiej jak również Leśna Podlaska przygotowywały się do tej Uroczystości poprzez triuduum w dniach 15,16 i 17 sierpnia 1963 roku. Biskup Ignacy Świrski w liście do wiernych z dnia 5 sierpnia 1963 roku, zapowiadając koronacje podkreślił treści duchowe koronacji:

Koronacja Obrazu Matki Boskiej jest nie tylko świadectwem o świętości tego miejsca, lecz czymś znacznie większym, a mianowicie jest zawarciem przymierza między niebem i ziemią, mówi nam, że chętnie pod Jej opiekę uciekamy się, Jej pomocy szukamy, o Jej ratunek prosimy, a w zamian za to postanawiamy i ślubujemy kochać Ją jak Matkę więcej niż Matkę, bronić Jej czci, głosić Jej chwałę, naśladować Jej cnotę, ślubować Jej wierność, posłuszeństwo i poddaństwo jako najlepszej, najmożniejszej i jedynej naszej Królowej.

 

W Leśnej ołtarz polowy ustawiono na fasadzie kościoła na poziomie drugiej kondycji wież, tak, że był widoczny był z daleka, z rynku, z łąk iż pól, które miały zgromadzić wiernych. Na dzień 18 sierpnia 1963 roku wierni ciągnęli z rozmaitych stron. Od Białej Podlaskiej nie widać było żadnego wolnego odcinka drogi. Wierni jechali wozami konnymi, samochodami, motocyklami, na rowerach. Spora liczba osób szła pieszo pojedynczo bądź w grupach. Wierni szczelnie wypełnili dziedziniec kościelny, rynek, drogi, łąki i pola aż po linię cmentarza. Liczono ich na ok. 100 tysięcy, nawet 150 tysięcy. Było ich rzeczywiście bardzo dużo, jak nigdy dotąd w Leśnej. A komunii św. rozdano tego dnia ok. 30 tysięcy.

Ks. Prymas Stefan Wyszyński poświęcił korony. Zabrzmiał śpiew: Salve Regina – Witaj Królowo, po czym ks. prymas i bp Świrski wspólnie dłoń w dłoń poświęcone korony wkładali na głowę Dzieciątka Jezus i na głowę Jego Matki Maryi. Słychać słowa koronatorów wymawiane w języku łacińskim w czasie koronacji Dzieciątka Jezus:

Tak, jak przez nasze ręce jesteś koronowany na ziemi, tak niech zasłużymy na ukoronowanie przez Ciebie chwałą i czcią w niebie.

A w czasie koronowania Maryi:

Tak jak przez nasze ręce jesteś koronowana na ziemi, tak niech dzięki Tobie zasłużymy na ukoronowanie przez Jezusa Chrystusa Syna Twego chwałą i czcią w niebie.

Cudowny Obraz umieszczono potem wysoko ponad ołtarzem na niebieskim tle. Sierpniowe słońce złociło tkaninę, ramy wizerunku i sam obraz Bogarodzicy, zakuty w srebrne, złocone blachy. Sumę celebrował ordynariusz łomżyński bp Czesław Falkowski. W czasie sumy śpiewały chóry: leśniański, katedralny z Siedlec i z kościoła św. Antoniego z Białej Podlaskiej, a grała salezjańska orkiestra parafialna.

W Uroczystości Koronacji brało udział 12 biskupów, generał Zakonu Paulinów i liczne grono duchowieństwa. A na uroczystości byli zaproszeni oprócz Prymasa Polski, arcybiskup Kominek z Wrocławia oraz następujący biskupi: Wacław Skomorucha, Falkowski i Mościcki z Łomży, Bareła, Goliński i Czajka z Częstochowy, Kaczmarek z Kielc, Kałwa i Strykowski z Lublina, Kowalski z Pelpina, Pawłowski z Włocławka, Sawicki i Suszyński z Białegostoku, Wojtyła z Krakowa, Bernacki z Gniezna, Chormański, Dąbrowski z Warszawy, Jędraszak z Drohiczyna oraz ks. infułat Raiter z Gniezna, ks. Infułat Grabowski z Kurii Diecezjalnej z Siedlec i ks. Rektor kanonik Miszczak, ks. kanonik Olechowski i dziekani z Białej Podlaskiej, łosic i z Janowa Podlaskiego.

 

XV. Pielgrzymi

 

Rok 1980. Najlepiej go oglądać przez kratki konfesjonału. Stoi w kącie obok ołtarza św. Antoniego Padewskiego pomiędzy dwoma wazonami glinianymi, z których wyrastały szablowate liście oleandra (grube, zielone liście). Ustawiony na pospolitym stoliku nachylił się lekko. Biodra zakrywa mu opaska, ręce w przegubach ma związane sznurem, głowę okala cierniowa korona, spod której na plecy spływają gęste włosy. Twarz ma zwróconą nieco ku górze, oczy szeroko otwarte, usta rozchylone jakby chciały cos powiedzieć, niewielki, kędzierzawy zarost na brodzie. Prawą stopę ma skaleczoną. Sznur na przedłużeniu bioder rozerwany… To Jezus Nazareński. W kościele leśniańskim, przed zamienieniem go na cerkiew, miał swój pierwszy ołtarz w lewej nawie począwszy od ołtarza wielkiego. Ongiś odbierał serdeczną cześć w murowanym kościółku, zwanym obecnie Kaplicą Zjawienia Cudownego Obrazu MBL. Po latach poniewierki, której nie szczędzili mu obcy i swoi, wrócił na podwyższenie, żeby znowu ułatwić pielgrzymom serdeczna skruchę, szczerą spowiedź i doskonałe pojednanie z Bogiem. Tysiące nieznanych pielgrzymów klęczało przed nim. Miliony oczu wpatrywało się w jego otwarte oczy, żeby w duszy słuchać własnego sumienia, żeby przyjąć powiew łaski Ducha Świętego. A napływ pielgrzymów był wielki.

W niedzielę po św. Mateuszu 1697 roku ks. Janicki po mszy św. rozdał 500 komunii św. Świadczy to o znacznym ruchu pielgrzymkowym, szczególnie z Podlasia. Ludzi przyciągał Cudowny Obraz MBL i powtarzające się dziwne zjawiska. 7 września 1699 roku: jasność się wielka pokazała nad Leśną, gdzie był widziany ogień zstępujący w „Okopy Leśniańskie”, na co patrzało wiele ludzi, to jest Panas Kulawy malarz z Bukowic, Michał Makaryk, Marianna Mazurka i innych ludzi tak wiele. W tym też roku post festum s. Michaeli Archangeli widziało ludzi wiele jasność nad Leśną i ogień spadający po raz dwa: pierwszy raz na Bożą Mękę, drugi raz na gruszkę, na to miejsce, na którym się Obraz Panny Najść. Pokazał i zjawił w Leśnej.

W XVII, XVIII i XIX wieku gromadzili się u stóp Piękna Podlasia i łacinnicy, i unici. Przynosili wota, przychodzili z sercami skruszonymi, łączyli się w uczcie eucharystycznej z Bogiem i jednoczyli się między sobą. Spotykamy wtedy pielgrzymów z następujących miejscowości: Padków, Międzyrzecz Podlaski, Lipnica, Konstantynów, Orbów, Siemiatycze, Mostów, Wojcieszków, Kiełbaski, Poniaty, Szaniawy, Mościbrody, Terlików, Sterdynia, Lipno, Koszelówka, Zwierzchlisie, Krześlin, Popławy, Kozierady i inne.

Niewola na lat 140 uśmierciła ruch pielgrzymkowy. Odżył z nastaniem jutrzenki niepodległości, a potem w okresie powojennym, obejmując nawet bardzo odległe miejscowości takie jak: Gdynia, Warszawa, Łomża, Białystok, Lublin, Garwolin, Mińsk Mazowiecki, jaki i bliższe: Siedlce, Włodawa, Parczew, Sokołów Podlaski, Radzyń Podlaski, Białą Podlaska, Janów Podlaski, Piszczac, Zbuczyn, Serpelice, Górki i inne.

Przybywano tu indywidualnie i w zorganizowanych pielgrzymkach. 23 czerwca 1974 roku z parafii Wniebowzięcia NMP ze Stoczka Łukowskiego przybyło 110 osób. 29 lipca 1974 roku przybyła grupa dzieci I-komunijnych z rodzicami w liczbie około 1200 osób. 13 lipca 1975 roku z parafii Hadynów przybyłą pielgrzymka dzieci I-komunijnych, ministranci, bielanki i starsze osoby z proboszczem ks. Eugeniuszem Zalewskim, by dziękować za łaski otrzymane przez przyczynę MBL i prosić o wytrwanie w wierze katolickiej do końca życia. Na 15 sierpnia 1975 roku przybyła z Łosic 43 Piesza Pielgrzymka licząca ok. 1.700 osób. W 1980 roku przybyły piesze pielgrzymki z: Łosic, Sarnak, Konstantynowa, Serpelic, Białej Podlaskiej.

Pielgrzymi i goście zapisywali się w specjalnych księgach pamiątkowych, w tzw. Złotych Księgach. Były też księgi dla księży odprawiających tu msze św. Są w nich wpisy dostojnych gości, pielgrzymów, m.in. Karola Wojtyły, przyszłego Ojca św., biskupów m.in.: Mariana Jankowskiego, Ignacego Świrskiego, Jana Mazura, Stefana Truszczyńskiego, Tomasza Jerycha, Stefana Wyrzykowskiego, Ignacego Tokarczuka, Wacława Skomorochy, Zdzisława Golińskiego, arcybiskupa Bolesława Kominka, a także o. Piusa Przeździeckiego, o. Romualda Kosteckiego OP.

Pielgrzymi spod znaku Pana Jezusa Nazareńskiego, często nie umiejących się podpisywać lub nie chcący się wpisywać do ksiąg, wpisywali swą obecność w tym świętym miejscu kolanami, obchodząc na nich ołtarz z Cudownym Wizerunkiem NMP w Leśnej Podlaskiej.

 

 

 

 

XVI. Zjawienie drugie (Kaplica)

XVII. Trzechsetlecie: 1683-1983


« powrót
1216823 odwiedzin od 14 października 2013                                           1999-2017 © MATinternet Zakopane :: Powered by MATcms