Ś.P.+ O. Adam Piecuch (1938-2013)

Proboszcz z Witulina i duszpasterz Leśnej Podlaskiej

(23 maja 1977 -  16 czerwca 1979)

Słowo wstępne

Msza św. pogrzebowa O. Adama Piecucha w Warszawskiej Katedrze

Jego życiorys

Informujemy, że w dniu 27 grudnia 2013 r. o godz. 2.00 zmarł o. Adam Piecuch, paulin z naszego kalsztoru.

Pogrzeb odbędzie się we wtorek, 31 grudnia, w Katedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. O godz 11:00 jutrznia i różaniec w intencji zmarłego o godz. 12.00 msza św. pogrzebowa, po czym złożenie ciała do grobowca paulińskiego na cmentarzu na służewiu przy parafii św. Katarzyny w Warszawie ul. Fosa 3.

Śp. o. Adam Piecuch był synem Stanisława i Anny z d. Trybalska. Urodził się 2 lipca 1938 r. w parafii Przeworsk w arch. przemyskiej. Profesję w Zakonie Paulinów złożył 15 września 1955 r., a święcenia kapłańskie przyjął 12 kwietnia 1964 r.

O. Adam Piecuch przez ostatnie 18 lat swego życia posługiwał duszpastersko w naszym kościele, przede wszystkim jako prezbiter wielu wspólnot z Drogi Neokatechumenalnej .

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie!

 

CURRICULUM VITAE 
Ojca Adama Piecucha 
(02.07.1938 – 27.12.2013) 

Adam Antoni Piecuch urodził się 2 lipca 1938 r. w Przeworsku z rodziców Stanisława i Anny z domu Trybalska. Jego ojciec był pracownikiem cukrowni w Przeworsku. Miał trzech braci i dwie siostry. Został ochrzczony z kościele parafialnym w Przeworsku w dniu 31 lipca 1938 r. W latach 1945–52 uczęszczał do szkoły podstawowej nr 1 w Przeworsku, gdzie ukończył siedem klas. Następnie został przyjęty do Juwenatu OO. Paulinów w Krakowie na Skałce, ale z powodu likwidacji Juwenatu nie podjął tam nauki. Klasę 8 gimnazjum ukończył w Dynowie, gdyż nie chciano go przyjąć do gimnazjum w Przeworsku. W 1952 r. przystąpił do Sakramentu Bierzmowania, który otrzymał przez posługę ks. bpa pomocniczego diecezji przemyskiej Wojciecha Tomaki. Po ukończeniu 9 klasy w Przeworsku poprosił o przyjęcie do nowicjatu Zakonu Paulinów. Jego katecheta ks. Henryk Cieslicki tak pisał on nim w opinii: „odznaczał się prawdziwą pobożnością, w której wychowała go prawdziwie katolicka matka. … Od klasy czwartej był wzorowym ministrantem, a posługiwanie do Mszy św. i do innych nabożeństw jest dla niego … najmilszym zajęciem. Był zawsze bardzo grzeczny i uprzejmy”. 

Nowicjat w Leśniowie rozpoczął dnia 14 września 1954 r. pod opieką magistra o. Honorata Marcinkiewicza. W Zakonie otrzymał imię Sergiusz. Pierwszą profesję zakonną złożył 15 września 1955 r. Następnie w Krakowie ukończył dziesiątą i jedenastą klasę gimnazjum. 

W latach 1957-59 odbył studia filozoficzne: pierwszy rok w Krakowie na Skałce, a drugi w Leśnej Podlaskiej. Następnie w latach 1959-63 kończył studia teologiczne w Krakowie na Skałce. 

Profesję wieczystą złożył w dniu 12 sierpnia 1961 na ręce ówczesnego Generała Zakonu o. Ludwika Nowaka. 

Po ukończeniu studiów seminaryjnych został skierowany na studium pastoralne tzw. Tirocinium do OO. Franciszkanów w Krakowie. 

W dniu 12 kwietnia 1964 r. otrzymał święcenia kapłańskie na Jasnej Górze z rąk ks. bpa Stefana Bareły. 

Od 6 lipca 1964 r. podjął pracę duszpasterską na Jasnej Górze. 

W roku 1965 został skierowany na studia z filologii na Katolicki Uniwersytet Lubelski. 

W czasie studiów na KUL-u rozpoczął posługę kapłańską w ramach Drogi Neokatechumenalnej. Tej posłudze był wierny do końca życia. 

Gdy po Soborze Watykańskim II pojawiła się możliwość powrotu do imienia chrzcielnego, za pozwoleniem Generała Zakonu o. Jerzego Tomzińskiego, wrócił do imienia Adam. 

18 czerwca 1970 r. został przeniesiony z Jasnej Góry do klasztoru w Krakowie na Skałce, gdzie został wykładowcą łaciny i greki w paulińskim Seminarium oraz przez jeden rok od 29 sierpnia 1970 do 21 czerwca 1971 pełnił obowiązki prefekta studiów. 

11 września 1972 r. został mianowany przeorem klasztoru w Krakowie na Skałce oraz Rektorem Wyższego Seminarium Zakonu Paulinów. Następnie został skierowany do pracy duszpasterskiej w Oporowie. 

Na Kapitule Generalnej Wyborczej w 1975 r. został wybrany Sekretarzem Generalnym i powrócił na Jasną Górę. 

W tym czasie prowadził wykłady z łaciny i greki w paulińskim seminarium w Krakowie na Skałce. 

Z dniem 23 maja 1977 r. na własną prośbę został zwolniony z urzędu Sekretarza Generalnego oraz przeniesiony do naszego klasztoru w Leśnej Podlaskiej do pracy duszpastersko-katechetycznej. Pełnił tam obowiązki wikariusza – administratora parafii w parafii w Witulinie. 

Z dniem 16 czerwca 1979 r. został zwolniony z obowiązków duszpasterskich w Witulinie i przeniesiony na Jasną Górę. 


W 1980 r. rozpoczął prowadzenie wykładów z łaciny w paulińskim nowicjacie w Leśniowie, gdzie dojeżdżał z Jasnej Góry. 

Pod koniec sierpnia 1981 r. podjął obowiązki duszpasterza młodzieży na Halach przy Kaplicy św. Józefa na Jasnej Górze. Zgromadził tu bardzo dużo młodych ludzi, którzy szukali u niego nie tylko nauki Ewangelii, ale także mądrości życiowej i porady w najróżniejszych sytuacjach. Za jego czasów nastąpił rozkwit duszpasterstwa na Halach. 

W 1991 r. brał udział w spotkaniu w Rzymie organizowanym przez Wspólnoty Neokatechumenalne, które miało służyć pomocą w przygotowaniach do Synodu Biskupów Europy. O. Adam Piecuch otrzymał imienne zaproszenie jako przedstawiciel Nowej Ewangelizacji Ukrainy od Audytora Synodu Stefano Gennariniego odpowiedzialnego za Drogę w Polsce. 

W latach 1987-95 był wykładowcą łaciny w Instytucie Teologicznym w Częstochowskiej będącym filią Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. 

Z dniem 22 lutego 1995 r. został przeniesiony do naszego klasztoru w Warszawie, gdzie podejmował pracę ze wspólnotami Drogi Neokatechumenalnej i gorliwie posługiwał w duszpasterstwie w paulińskim kościele Ducha Świętego. Był przez wiele lat ojcem duchownym alumnów seminarium „Redemtoris Mater” w Warszawie. Z gorliwością posługiwał także Siostrom Miłosierdzia bł. Matki Teresy z Kalkuty oraz ubogim z ich charytatywnego ośrodka. 

W 2004 r. pełnił obowiązki podprzeora klasztoru warszawskiego. 

Ojciec Adam Piecuch zawsze był słabego zdrowia. Wielokrotnie wyjeżdżał na sanatoriów czy na odpoczynek zdrowotny na Bachledówkę. 

W ostatnim czasie rozwinęła się u niego choroba nowotworowa płuc. Po długiej walce z chorobą, która jakby się cofnęła na jakiś czas, zmarł w dniu 27 grudnia 2013 r. o godz. 2-giej nad ranem. Wcześniej został zaopatrzony w Sakramenty Święte. Przyjął Pana Jezusa w Eucharystii jako Wiatyk na ostatnią drogę. Zmarł otoczony modlitwą pośród współbraci z klasztoru warszawskiego, którzy do końca czuwali przy jego łóżku. 

O. Adam Piecuch przeżył 75 lat życia, 59 lat życia zakonnego i 49 kapłańskiego. 

O. Adam miał ogromną pasję czytania i rozważania Pisma świętego, które było jego codzienną lekturą i materiałem do medytacji. Znał niemal na pamięć Katechizm Kościoła Katolickiego, który raz po raz na nowo studiował. 

Przemodlone Słowo Boże oraz nauka katechizmu stanowiły dla niego źródło natchnienia do homilii, kazań i przemówień, które często zaskakiwały, wywoływały w pierwszej chwili sprzeciw, a nawet oburzenie, ale dzięki temu pobudzały do refleksji, a w efekcie docierały do ludzkich sumień i wymagały od słuchających zmiany życiowych postaw. Był cenionym kaznodzieją, którego wierni chętnie słuchali. 

Był gorliwym prezbiterem Drogi Neokatechumenalnej. Sam będąc na Drodze innych nakłaniał i zachęcał do wejścia na drogę nawrócenia. Drogę, którą rozpoczął w Lublinie, kontynuował we wspólnocie w Łodzi. Od 1995 r. posługiwał wspólnotom gromadzącym się przy paulińskim kościele pw. Ducha Świętego w Warszawie. 

Wielu ludzi, szczególnie z ośrodka duszpasterskiego „Hale” przy Jasnej Górze zapamięta go jako Dziadka. Tak go nazywano, gdyż dla młodych ludzi był opiekuńczy, troskliwy, życzliwy, umiał poradzić, często zaradzić w trudnych sytuacjach. Miał do młodych miłość jak prawdziwy dziadek, do którego można się było zwrócić w każdej potrzebie. Był równocześnie wymagający, ale odznaczał się dużą roztropnością. Trzeba powiedzieć, że ludzie z Hal pokochali go jak własnego ojca, właśnie jak dziadka. 

Odznaczał się zdrową pobożnością maryjną. Taki też był motyw jego wstąpienia do Zakonu Paulinów: chciał służyć i czcić Bożą Matkę. Codziennie odmawiał święty Różaniec oraz oddawał się w opiekę Najświętszej Panience. 

Niech Pani Jasnogórska, Boża Rodzicielka, którą od swej młodości umiłował i której całe życie służył, zaprowadzi go przed Oblicze Boga Ojca po nagrodę życia wiecznego. 

oprac. o. Jan Berny, sekretarz generalny Zakonu Paulinów 


« powrót
1133076 odwiedzin od 14 października 2013                                           1999-2017 © MATinternet Zakopane :: Powered by MATcms